Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb osób odwiedzających.
Zmiany ustawień dotyczących plików cookie można dokonać w dowolnej chwili modyfikując ustawienia przeglądarki.
Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
Zamknij
Dzisiaj jest wtorek, 16 października 2018

Kolejowa Toplista
Puls - nie jesteś sam!


1_procent


opp



 Przekaż Twój 1% dla naszego OPP - Program e-pity online do rozliczania PIT 2012



www.expresspaczka.pl
sebastian@expresspaczka.pl
Napisz do nas Galeria

Zielona Góra Hatzfeldstrasse

Kilometraż liczony od Dworca Szprotawskiego w Zielonej Górze: 0,0 km
Kilometraż liczony od stacji w Szprotawie: 50,7 km
Nazwa niemiecka: Grünberg Hatzfeldstrasse, Sprottauer Bahnhof
Nazwy polskie: Zielona Góra Przedmieście, Zielona Góra Północ
Ostatnia nazwa polska stacji: Zielona Góra Przedmieście
1. POCZĄTEK KOLEI SZPROTAWSKIEJ - STACJA GRüNBERG HATZFELDSTRAβE
Roman Witkowski - Prezes Stowarzyszenia Hobbystów Kolejowych w Warszawie - autor licznych opracowań na temat lokalnych linii kolejowych Dolnego Śląska, Pomorza i Mazur, przeglądając na początku 2007 r. wyniki moich badań nad usytuowaniem Dworca Szprotawskiego w Zielonej Górze, zwrócił uwagę na pewien ważny dokument, który całkowicie zmienił spojrzenie na omawiane zagadnienie. Dokumentem tym była Ustawa Parlamentu Pruskiego z 28 sierpnia 1892 r. o Kleinbahnen. Regulowała ona m. in. kwestię połączenia torów linii prywatnych z układem torowym kolei państwowych i możliwości poruszania się po nich. Na początku wszystkich Kleinbahnen musiał istnieć punkt zdawczo - odbiorczy (tory odstawcze o długości nie mniejszej niż 400 m) dla wagonów prywatnych i państwowych, ekspedycja, jakieś magazyny a obok (nieraz w pewnym oddaleniu) mały budyneczek stacyjny tzw. Kleinbahnhof, gdzie odbywała się odprawa podróżnych, były biura kolejkowe itd. R. Witkowski sugeruje, iż taki mały budyneczek mógł znajdować się u zbiegu Hatzfeldstraβe i Hitlerplatz (wg planu miasta z 1935 r.) a właściwa stacja Grünberg Hatzfeldstraβe (czyli część towarowo - magazynowa i punkt zdawczo - odbiorczy) w okolicy budynku (Królewskiego) Urzędu Celnego, czyli dzisiejszej  hurtowni tytoniu i rozjazdów obok niej. Podobny układ był w opisywanych przez R. Witkowskiego miastach: Nysie, Ząbkowicach, Dzierżoniowie, Sławnie, Trzebiatowie, Gryficach, Słupsku, Kętrzynie, Ełku i innych, gdzie też funkcjonowały "małe kolejki".
Stacja początkowa kolejki szprotawskiej rozciągała by się zatem wzdłuż dzisiejszej ulicy Dworcowej (d. Hatzfeldstraβe), po jej północnej stronie, między ulicą a torami kolei państwowej, praktycznie od dworca państwowego Zielona Góra aż po dzisiejszą ulicę Batorego, gdzie kończyły się torowiska jej części towarowej. Jest to odcinek długości ok. 500 m. Na starych, niemieckich planach miasta pojedynczy tor kolei szprotawskiej rzeczywiście dochodzi aż pod współczesny nam dworzec PKP, a przy końcu tego toru zaznaczony jest Sprottauer Bahnhof. Końcówkę tego toru w tym właśnie miejscu pamięta jeszcze dziś wiele pytanych o to osób, w tym autorzy niniejszej strony. Tor był likwidowany jeszcze w latach 80-tych XX w., kawałek po kawałku, w trakcie budowy kolejnych butików i punktów gastronomicznych między zielonogórskim dworcem PKP i PKS (pod koniec ledwo wyłaniały się z piachu i zielska żelazne szyny). Nazwa  Güterbahnhof u. Sprottau - Grünberg Bahn. / dworzec  towarowy kolei szprotawsko - zielonogóskiej (i zamiennie Grünberg Hatzfeldstraβe) występuje na planach miasta w miejscu dzisiejszej hurtowni tytoniu (Królewski Urząd Celny) i rozjazdów na zachód od niego.    Napis Klbf (i zamiennie Kleinebanhnof) występuje na innym planie u zbiegu dzisiejszej ulicy Ułańskiej i Dworcowej, czyli naprzeciwko dworca PKS, przed budynkiem firmy SCHENKER.  Wiele zatem wskazuje na  to, iż koncepcja R. Witkowskiego, rozciągnięcia poszczególnych elementów funkcjonalnych początkowej stacji kolei szprotawsko - zielonogórskiej na blisko półkilometrowym odcinku jest słuszna. 
Z całego zespołu tej stacji zachowała się jej część towarowa, usytuowana  ok. 200 m na zachód od współczesnego dworca PKP, po tej samej stronie ulicy Dworcowej. Teren ten zaczyna się niemal naprzeciwko dworca PKS obok magazynów i rampy firmy spedycyjnej i ciągnie się aż po ulicę Batorego. Część towarowa dawnej stacji nie jest zdewastowana przestrzennie: zachowały się zarówno zabudowania, torowiska, jak i droga dojazdowa. Obok torowisk stoi budynek, w którym mieścił się przez wiele lat urząd celny, a obecnie - hurtownia papierosów.
2. BUDYNEK DWORCOWY: SPROTTAUER BAHNHOF, CZY KRÓLEWSKI URZĄD CELNY ? 
Nazwa dworca na tej stacji nawiązuje do znanej z innych miast tendencji. W Łodzi pociągi w kierunku Kalisza odjeżdżały ze stacji Łodź Kaliska, z Wrocławia w kierunku Świebodzic tory zaczynały się na dworcu Wrocław Świebodzki, w Warszawie mamy stację Warszawa Gdańska,  z której odjeżdżają pociągi do Gdańska, była też stacja Warszawa Wileńska. Przykłady można by mnożyć. Stąd nie dziwi, że w gdy w 1911 r. powstała w Zielonej Górze nowa linia kolejowa do Szprotawy, dworzec na początkowej stacji tej linii nazwano od docelowego miasta -  Dworcem Szprotawskim. Niewątpliwie nazwa ta, na swój sposób urocza, nadaje dużo lokalnego, oryginalnego kolorytu (wszędzie może być stacja Północ, Zachód, Przedmieście itp.), ale trzeba pamiętać, że była to tylko nazwa obiegowa samego dworca, z czasem przeniesiona ustną tradycją na określenie stacji. Posługiwano się również jeszcze innym określeniem dworca, zwąc go "Małym Dworcem".
Niestety, nie jesteśmy jeszcze dziś w stanie jednoznacznie stwierdzić, który z gmachów nazywali tym mianem dawni mieszkańcy Grünberga.  Według jednej z teorii - lansowanej przez środowisko kolejarzy, w tym, przez znanego zbieracza pamiątek, Tomasza Piwonia - głównym budynkiem dworcowym na początkowej stacji kolei szprotawskiej, był budynek pobudowany na Królewski Urząd Celny (Prus) i później - po powstaniu kolei - przejęty w użytkowanie przez spółkę kolejową. Zgodnie ze wspomnieniami kolejarzy - pionierów, budynek ten był w zarządzie kolei (PKP) jeszcze kilka lat po II wojnie światowej i dopiero potem przejął go na powrót urząd celny. Jako ciekawostkę trzeba dodać, iż mimo, iż budynek ten powstał na kilka lat przed budową kolei szprotawskiej, wyposażono go z obu stron (od ulicy i z tyłu, od strony gdzie później powstały tory) w rampy. Jest to o tyle dziwne, że budynek ten stał (jak to widać na okolicznościowej pocztówce) na skraju wysokiej skarpy, w dużym oddaleniu od torów państwowych. Na pocztówce nie widać dokładnie jego fasady od strony torów, gdzie później powstała rampa boczna i bocznica, Gdyby okazało się, że urządzenia te powstały jednak później, byłby to argument za tezą o zmianie przeznaczenia budynku. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby budynek urzędu państwowego przerabiano w celu korzystania z prywatnej kolei. Nie było takiego zwyczaju w państwie niemieckim. Budynek ten zachował się do dziś praktycznie w niezmienionym stanie.
Budynek uznawany wg tej teorii za główny gmach stacji ZielonBudynek Dworca Szprotawskiego na stacji Zielona Góra Północ, widok od strony torów. Stan współczesny (luty 2006). Fot. Alicja Pawlak, PTKraj.a Góra - Szprotawska, a właściwie za Dworzec Szprotawski na stacji Zielona Góra Północ (Grűnberg Hatzfeldstrasse, Sprottauer Bahnhof) składa się z trzech części: pierwsza to budynek mieszczący biura, poczekalnię i kasy, druga to połączony z nim w jedno magazyn.  Usytuowano  go podobnie jak w przypadku stacji „Górne Miasto”: przed magazynem jest prowadzący od ulicy (dziś nosi ona miano Dworcowej) brukowany podjazd umożliwiający dowóz i przeładunek towarów z lub na samochód albo wóz konny (furmankę). Z drugiej strony do magazynu przylegał tor kolejowy (ślepo zakończona bocznica, równoległa do toru głównego). Z obu stron magazynu zbudowano tzw. rampy boczne, na których odbierano towary z wozów (samochodów) i przeładowywano do hali składowania lub ładowano z hali składowania na wagony (stojące na owej bocznicy). W przypadku towarów przywożonych koleją do Zielonej Góry, ich droga przez magazyn była oczywiście dokładnie odwrotna.
Sam budynek dworcowy jest bardzo podobny do dworca „Górne Miasto”, szczególnie w układzie funkcjonalnym, gdyż różnią je tylko niezwykle charakterystyczne, indywidualne cechy architektoniczne (głównie w poszyciu dachu). Obok niego zachował się też charakterystyczny, wolnostojący mały budyneczek szaletu dworcowego[1] czyli trzecia część gmachu.
Tory biegły tutaj wzdłuż osi wschód - zachód. W pewnym oddaleniu w kierunkRozjazdy początkowej stacji kolejki szprotawskiej Zielona Góra Pólnoc, 300 m od budynku Dworca Szprotawskiego. Stan współczesny (luty 2006). Fot. Alicja Pawlak, PTKraj.u zachodnim (ok. 50 m) od budynków istnieją nadal rozjazdy (osiem nitek). Szyny na terenie miasta, a więc i tutaj, były najprawdopodobniej przekładane w październiku i listopadzie 1953 r. (takie metryczki widnieją na szynach i podkładach; gdyby sprawdziła się wersja wąskiego rozstawu torów szprotawskich, wówczas mogłaby to być data przestawienia szyn na normalną szerokość, 1435 mm. na długości pozostawionego po likwidacji kolei odcinka, czyli bocznicy przemysłowej Zielonej Góry. W przeciwnym wypadku była by to  normalna, co kilka lat powtarzana, kosmetyka i konserwacja linii, polegająca na rozkładaniu nowych szyn w miejsce starych, umacnianiu i uzupełnianiu podtorza itd.). Tak same tory, jak i cała infrastruktura torowiska, zachowały się w doskonałym stanie, czynne są nawet zwrotnice, którymi można dla zabawy przekładać bieg toru. Przy samej stacji mamy bocznicę do rampy (już bez szyn) oraz pojedynczy, główny tor (powstały z połączeniu tamtych ośmiu nitek) kończący się obecnie 30m na wschód za stacją „zaślepką” (kozioł oporowy). Tuż obok niej biegnie czynna bocznica PKP, używana m. in. przez firmę spedycyjną, której charakterystyczny architektonicznie magazyn stoi obok (często mylony z "Małym dworcem" kolejki szprotawskiej). Pierwotnie pojedynczy główny tor biegł jeszcze 200 m dalej na wschód, wzdłuż ulicy Dworcowej, tuż przy jezdni i kończył się aż przy dworcu kolei państwowej (w okolicy dzisiejszej kwiaciarni obok magazynu przy peronie I stacji PKP Zielona Góra). 
 Od rozjazdów w kierunku północnym odchodzi podwójna nitka (dwutorowa) łącząca linię szprotawską z dawną koleją państwową Reichsbahn (dziś główna linia Śląsk – Zielona Góra – Świnouście). W trzecią stronę, na południowy zachód biegnie pojedynczy tor głównej linii kolei szprotawskiej, dziś tylko miejska bocznica.
3. BUDYNEK DWORCOWY: CZYŻBY MAŁA "ZIELONA BUDKA" ?
 Praktycznie wszystkie dostępne na dzień dzisiejszy plany miasta Grünberg umiejscawiają Sprottauer Bahnhof na końcu toru szprotawskiego przy dworcu państwowym Zielona Góra. Do tezy tej skłania się też  inny, ceniony specjalista od dziejów Zielonej Góry, Wiesław Myszkiewicz, długoletni pracownik naukowy Muzeum Ziemi Lubuskiej. Podczas wizji lokalnej wskazał on miejsce, gdzie w dawnym Dworcu Szprotawskim mieściła się pod koniec lat 50-tych XX w. niewielka ("bufet i trzy stoliki") kawiarenka "Maleńka". Wielkiego dworca pan Wiesław z tego nie robi - "najwyżej kasa i kilka ławek dla podróżnych". Opisuje natomiast ten budyneczek, bardziej jako przeszkloną wiatę, do której wchodziło się po kilku płaskich, szerokich schodach. Opis ten doskonale pasuje do odnalezionego zdjęcia, niedawno publikowanego przez lokalną prasę. Tak redaktorzy jak i osoby, które przyniosły nam to zdjęcie (m.in. pan Tomasz Piwoń) nie dostrzegły na nim pewnego szczegółu. Wszyscy uważają, iż niemiecka pocztówka prezentuje Hotel Kolejowy. Mają rację, acz nie do końca... W prawym rogu zdjęcia widnieje niewielka, zielona, przeszklona budka, stojąca przy szerokich, płaskich stopniach.  Uważam, iż jako pierwsi odkryliśmy zachowany i jak dotąd jedyny wizerunek obiektu określanego na niemieckich planach miasta mianem Sprottauer Bahnhof. Odkrycie tym cenniejsze, że np. w tak cenionej wikipedii, autor wpisu o kolei szprotawskiej napisał, iż nie istnieje żadna znana ikonografia tego obiektu.
Wprawdzie Tomasz Pusiak z wikipedii, piszący w niej o Zielonej Górze i o kolejce szprotawskiej, mocno optuje za takim rozwiązaniem powstałego dylematu co do lokalizacji obiektu nazywanego "Dworcem Szprotawskim", nasuwają się tu pewne pytania. Skąd się wzięła tradycja nazywania dworcem szprotawskim zachowanego budynku urzędu celnego ? Czy można uznać ją za całkowicie błędną ? Liczne przykłady z życia naukowego wskazują, iż nie należy lekceważyć ustnych tradycji, podań, legend. Najczęściej tkwią w nich duże ziarna prawdy. Zastanówmy się nad tym, z czym kojarzy się sformułowanie Dworzec Szprotawski  (Główny, Zachodni i każdy inny) ? Czyż nie z okazałym budynkiem dworcowym, reprezentacyjnym gmachem mieszczącym kasy, poczekalnie, restauracje ? A może zielonogórska ulica potrzebowała takiego symbolu nowej lokalnej kolei i w pewnym momencie,  potocznie zaczęto nazywać budynek urzędu celnego dworcem szprotawskim. "Zielona budka" napewno nie zaspakajałaby takich potrzeb. Jest to tym bardziej możliwe, że przecież tak naprawdę w nomenklaturze kolejowej nie istniało oficjalnie pojęcie dworca szprotawskiego, była tylko stacja Grünberg Hatzfeldstraβe. Dworzec Szprotawski to nieco potoczna nazwa, oznaczająca miejsce gdzie kupowało się bilety do Szprotawy i skąd odjeżdżały pociągi w tym kierunku, pojęcie o znaczeniu praktycznym a nie formalnym. I takie pojęcie zastosowali wydawcy planów miasta Grünberg. Pojęcia obiegowe, używane potocznie przez "ulicę" mają jednak, bywa, krótki żywot.  Możliwe jest przeniesienie akcentu na większy, bardziej oddający wagę nowej kolei budynek urzędu celnego. Wydawcy map mogli tego nie zauważyć, nie zdążyć zareagować lub po prostu uznać to za nieważne. Oczywiście wszystko to byłoby możliwe, gdyby budynek urzędu celnego faktycznie przeszedł w pewnym momencie w użytkowanie kolei. Sprawdzić to można tylko grzebiąc w archiwalnych dokumentach i co, jak mam nadzieję, uda się kiedyś w przyszłości dokonać.
Przedstawiona teza jest jedną z koncepcji, wyjaśniających ustną tradycję. Póki co, faktem pozostaje to,  iż w miejscu, gdzie na planie miasta Grünberg wydawcy umiejscawiali Dworzec Szprotawski stała mała, przeszklona "zielona budka". Najprawdopodobniej dawni mieszkańcy kupowali w niej bilety na pociąg do Szprotawy, Broniszowa, Stypułowa. 200 m na wschód stoi duży budynek z magazynem i rampami, obok niego tkwi w podłożu osiem nitek torowisk i łącznica z koleją państwową. Tradycja utożsamia ten budynek, który niewątpliwie pobudowano jeszcze przed powstaniem kolei szprotawskiej dla Królewskiego Urzędu Celnego, również z Dworcem Szprotawskim. Obok niego stoją magazyny firmy spedycyjnej, też czasami, choć bardzo rzadko, utożsamiane z "Małym Dworcem" kolejki szportawskiej. Co jest tylko legendą i jak naprawdę funkcjonowała kolej szprotawska przed blisko wiekiem, czy sami mieszkańcy utożsamiali jakąś budowlę z potocznym wyobrażeniem dworca na stacji Grünberg Hatzfeldstraβe ? A może dla zielonogórzan dworcem był tylko budynek na stacji Grünberg Oberstadt ? Skąd naprawdę odjeżdżali w kierunku Szprotawy ?
Miasta bez legend, bez tajemnic nie da się kochać. Cieszmy się, że mamy takie tajemnice w Zielonej Górze i próbujmy je rozwiązywać. [M. Bonisławki, XII 2006, VII 2007]
Jedyny odkryty wizerunek

 

.
[1] o zmienionej obecnie funkcji


Serwis powstał i funkcjonuje dzięki środkom finansowym Gminy wiejskiej Zielona Góra