Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb osób odwiedzających.
Zmiany ustawień dotyczących plików cookie można dokonać w dowolnej chwili modyfikując ustawienia przeglądarki.
Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
Zamknij
Dzisiaj jest poniedziałek, 19 listopada 2018

Kolejowa Toplista
Puls - nie jesteś sam!


1_procent


opp



 Przekaż Twój 1% dla naszego OPP - Program e-pity online do rozliczania PIT 2012



www.expresspaczka.pl
sebastian@expresspaczka.pl
Napisz do nas

29 V 2009 Gazeta Lubuska

Linia kolejowa biegnąca przez Zieloną Górę powinna zostać zabytkiem

Tomasz Czyżniewski, 0 68 324 88 34, tczyzniewski@gazetalubuska.pl

Tak uważa ekspert od zabytków techniki prof. Stanisław Januszewski. Miasto planuje likwidację torów i wybudowanie ścieżki rowerowej.

 

Rozmowa z prof. Stanisławem Januszewskim, rzeczoznawcą i ekspertem od zabytków techniki (za nią pełna ekspertyza).

- Na zlecenie konserwatora zabytków badał pan stan tzw. kolei szprotawskiej, przebiegającej przez Zieloną Górę. Jak pan ją ocenia?

- Zazdroszczę wam. To piękna linia kolejowa jaką trudno znaleźć w tej części Polski. Ładnie położona, wszędzie dookoła zieleń a zarazem przebiega przez miasto. Niewiele jest linii kolejowych łączących różne punkty miasta, które tak biegną, że jej eksploatacja prawie nie zakłóca życia mieszkańców. O jej wartości decydują budowle inżynieryjne trasy kolejowej: nasypy, wykopy, wiadukty kolejowe oraz dobrze utrzymane torowisko. Czegoś takiego nie ma we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku, Kraków czy Poznaniu. Wszędzie jest gorzej. Przy niewielkim wysiłku można uczynić z niej produkt turystyczny.

- Właśnie trwają prace projektowe nad takim jej wykorzystaniem. Ma tu powstać ścieżka rowerowa łącząca różne części miasta.
- To jest polski standard. Zniszczyć tory, wyasfaltować i po kłopocie. Wybudują ścieżkę o szerokości 4 metrów. I co będą po niej jeździć wozy transportowe dla pershingów? To jest bez sensu. Rozumiem, że istnieje silne lobby rowerzystów, ale po co zaraz niszczyć coś, co nieźle wymyślono i zrealizowano. Przecież ludzie nie wsiądą na rowery tylko dlatego, że będą mieli gładką drogę. Oni muszą mieć cel, do którego jadą. A tutaj go nie ma. Gdyby korzystając z projektowanej ścieżki można było dojechać do szkół, teatru, kina czy zakładu pracy to pierwszy byłbym za takim rozwiązaniem. Ale musiałby być taki ruch, że na skrzyżowaniach trzeba zamontować światła i postawić policjanta. Ta trasa tego nie zapewni. Nie wygeneruje ruchu. Jak ktoś chce tędy jeździć to już jeździ wąską ścieżką.

- A jakie jest inne rozwiązanie? Nie jeżdżą już tutaj pociągi. I nie będą. Linia powoli niszczeje. Tak ma zostać?
- Nie. Trzeba połączyć obydwie funkcje. Zbudować ścieżkę w ten sposób, by nie niszczyć torów. Można je wyłożyć brukiem, zostawić niewielki rowek, żeby mogła tu jeździć drezyna. To byłaby trasa w jednym kierunku. Obok torów można zbudować drugą nitkę.

- Ale jak zapewnić ludziom bezpieczeństwo?
- A jak pan jedzie rowerem czy samochodem ulicą to kto panu zapewnia bezpieczeństwo? Sam się pan pilnuje i uważa, co się dzieje na drodze. Przecież drezynę będzie widać z daleka. A jedzie ona wolniej niż rower.

- Drezyna sposobem na ożywienie torowiska?
- A czemu nie. To prosty i tani pojazd. Zrobienie go kosztuje kilka tysięcy złotych. Ćwiczyliśmy to w Świdnicy, gdzie nawet powstało odpowiednie stowarzyszenie. A gdy organizuje się imprezy drezynowe to przychodzą tłumy ludzi. Rowerzyści też przyjeżdżają. Sam ścieżka, bez atrakcji, nie przyciągnie tylu ludzi.

- Uważa pan, że linia powinna znaleźć się na liście zabytków?
- Tak napisałem w mojej ekspertyzie. To linia o poważnych walorach poznawczych, edukacyjnych i oświatowych, prowadząca i w dzieje transportu kolejowego, i w sztukę budownictwa kolejowego (budowle inżynieryjne, architektura dworcowa). Nie niszczcie jej. Trzeba ją umiejętnie połączyć ze ścieżką rowerową. Zachować stary dworzec, gdzie mogłoby powstać muzeum i istniejący tam fragment torów.

- Dziękuję.



Serwis powstał i funkcjonuje dzięki środkom finansowym Gminy wiejskiej Zielona Góra